środa, 25 lutego 2015

W dwa miesiące

Uświadomiłam sobie dzisiaj, że przez ostatnie dwa miesiące zrobiłam więcej niż przez ostatni rok. Ale w sumie nie dziwne, jak się nie ma pracy to człowiek ucieka w hobby żeby zająć czas. W styczniu udało mi się zrobić bieżnik na ławę, będzie idealny na wiosnę





Pod koniec stycznia mój mąż dostał pytanie czy zostanie ojcem chrzestnym małej Lenki. Jak wiadomo dziecku się nie odmawia. Więc wymyśliłam, że na szybko zrobię coś niestandardowego na prezent. Zrobiłam karteczkę haftem matematycznym jako Pamiątkę Chrztu Świętego 



i dodatkowo wyszyłam Aniołeczka 



Bałam się, że się troszkę wygłupiłam takimi robótkami ręcznymi ale na szczęście się spodobały. Mi samej ten aniołek przypadł bardzo do gustu. Może jak i nam się urodzi kiedyś dzieciątko to wyszyje takiego Anioła Stróża... :) 


wtorek, 24 lutego 2015

:)

No i udało się. Skończyłam jarzębinkę :) I tak jak myślałam mama była bardzo uradowana takim prezentem. Powiedziała, że jak najszybciej kupi sobie ramkę i powiesi w swoim pokoju.





Nadszedł też czas na świąteczne wyszywanki i już powstała pierwsza pisanka, dziś zacznę pewnie kolejną :)






niedziela, 15 lutego 2015

Jesienna jarzębina ...

Dziś piękny słoneczny dzień idealny do wyszywania. A więc kawunia w filiżance, audiobook włączony i wyszywanie idzie elegancko. Miałam wstawić obrazek, który właśnie wyszywam.

Tak powinien wyglądać



a ja jestem na tym etapie:



tak więc nie jest źle :)

Jednak ten dzień nie jest taki super, właśnie gdy chciałam przerzucić zdjęcia z komórki na laptopa okazało się, że wszystkie się skasowały i trafiły gdzieś w nicość... a było kilka zdjęć, które bardzo chciałam zachować, achhh....
Mimo wszystko życzę miłego dnia :)   

piątek, 13 lutego 2015

Dzień pierwszy...

Cześć. Mam na imię Sabina. Haftuje od bardzo wielu lat. Pierwszy obrazek powstał gdy miałam ok. 8 lat, podobało mi się jak mama wyszywała i też tak chciałam. Na początku wyszywanie to była bardziej ciekawość i hobby, teraz to mój sposób na stres, sposób na wystopowanie tego codziennego pędu życia.
Obrazek, który teraz wyszywam to Jesienna Jarzębina, będzie to prezent dla mamy na imieniny.Bardzo się jej ta jarzębina podoba ale jakoś nie mogła się zabrać do wyszywania, więc ja stwierdziłam, że zrobię jej taką miłą niespodziankę. W kolejnym poście postaram się wstawić zdjęcia z postępu mojej pracy (mam nadzieje, że uda mi się ogarnąć jak obsługiwać bloga ;/)
Bardzo mi będzie miło jak ktoś tutaj czasem zaglądnie, a chętnie też poczytam komentarze. Pozdrawiam